Druga katecheza o Sacrosanctum Concilium (tekst po polsku skupia się na najbardziej chyba dyskutowanym temacie, reformie liturgii. Papież Leon przypomina że reforma liturgii jest czymś naturalnym w życiu Kościoła – katecheza jest na to formą zbyt krótką, ale przydałby się tutaj szybki przegląd reform liturgicznych na przestrzeni wieków. Leon XIV wprost nawiązuje do nauczania Benedykta XVI, który podkreślał głęboki związek między tradycją a postępem (chociaż ta metafora o rzece tradycji, która „niesie w sobie także własne źródło i zmierza ku ujściu”, jest cokolwiek dziwna).
Ciekawy jest fragment Konstytucji, który mówi postuluje modyfikację obrzędów, „jeżeli wkradły się do nich elementy niezupełnie odpowiadające wewnętrznej naturze samej liturgii”. To, co często nie jest zauważane w tym fragmencie, to fakt że takie elementy mogą się w liturgii (także po reformie) znaleźć.
„Przez wieki liturgia była (…) siłą napędową ewangelizacji. Dziś trzeba odnowić tę energię w ciągłości z autentyczną i żywą tradycją katolicką, to znaczy zgodnie z dynamiką, która prowadzi wierzących ku pełni prawdy” – tutaj papież mówi głównie o relacji między liturgią a kulturą, ale trudno tego nie powiązać z oddziaływaniem liturgii na życie Kościoła i wiernych, o którym było w poprzedniej katechezie.
„Magisterium soborowe zachęca, by nie dopuszczać do dezorientacji wiernych” – skomentuję to tylko krótkim: oby wszyscy tego Magisterium słuchali, to życie katolików byłoby znacznie prostsze…
No i wreszcie moja ukochana część, czyli zachęta do wierności normom liturgicznym z ostatniego paragrafu. Moja prywatna obserwacja jest taka, że to wręcz rzecz fenomenalna: Jan Paweł II, Benedykt XVI, Franciszek, Leon XIV – każdy inny, różne duchowości, czasami stawiani nawet w opozycji jeden do drugiego… W tej jednej rzeczy są zaskakująco zgodni: wierność normom liturgicznym jest znakiem szacunku do Boga i miłości do Kościoła.
Pierwsza katecheza poświęcona Konstytucji o liturgii świętej, Sacrosanctum Concilium (tekst konstytucji po polsku można znaleźć np. tutaj). Siłą rzeczy jest to katecheza wstępna, ale jednocześnie poruszająca temat fundamentalny (i często przeoczany), jakim jest znaczenie liturgii w życiu Kościoła i wiernych – a jest ono fundamentalne: „liturgia (…) jest zarówno przestrzenią, czasem, jak i kontekstem, w którym Kościół otrzymuje od Chrystusa swoje życie”.
Bardzo wyraźnie podkreślony jest w katechezie podwójny wymiar liturgii, która wyraża wiarę Kościoła i kształtuje jego tożsamość, która jest „źródłem i szczytem” jego działalności:
Ten ostatni cytat jest ważny, bo bez liturgii nie jesteśmy żadnym świętym przybytkiem, tak jak sterta cegieł nie jest jeszcze żadną budowlą!
No i wreszcie mamy motyw apokaliptyczny ^^: „Świat jeszcze tego nie wie, ale wszyscy są zaproszeni na ucztę weselną Baranka (Ap 19, 9)” (List apost. Desiderio desideravi, 5). I co ważne (dla mnie), to fakt że to właśnie Apokalipsa ze swoją kosmiczną liturgią, która obejmuje cały stworzony Wszechświat, wprowadza uniwersalny aspekt liturgii Kościoła. Z cytowanego fragmentu to nie wynika, ale warto podkreślić kontekst słów papieża Franciszka: piąty punkt Desiderio desideravi wychodzi od tego zaproszenia na ucztę ku zachęcie do zapału misyjnego i ewangelizacyjnego, bo chociaż wszyscy są zaproszeni, to wciąż jeszcze nie wszyscy mają strój weselny…
Kompletny tekst audiencji po polsku.
Najlepsze – moim zdaniem – fragmenty:
No i na koniec nie może zabraknąć dwóch słów komentarza o imieniu bohatera komentowanego fragmentu… Miały być dwa słowa, wyszły mi dwie strony, wrzucę to za chwilę jako oddzielny wpis, bo tutaj za dużo miejsca by zajęło, zresztą chcę dorzucić kilka cytatów w międzyczasie…
Kompletny tekst audiencji po polsku.
Zwykle, kiedy powraca przypowieść o robotnikach w winnicy zatrudnionych o różnych godzinach, uwaga skupia się na „niesprawiedliwości” właściciela i zaczyna się – ważny i konieczny – dyskurs o tym, że Bóg daje się w całości, że Królestwo Boże to zawsze życie pełne. Papież Leon mówi też o tym, jasne.
Najciekawsze jednak moim zdaniem jest spojrzenie z perspektywy robotników czekających na rynku – pytanie o sens życia, które może już „przeleciało” i zbliża się nieuchronnie do godziny szóstej bez wielkich osiągnięć. „A jednak, nawet gdy wydaje nam się, że niewiele możemy zrobić w życiu, zawsze warto. Zawsze istnieje możliwość znalezienia sensu, ponieważ Bóg miłuje nasze życie”. Chcąc nie chcąc przypomina się tutaj Bóg, Władca miłujący życie, który nad wszystkim, co stworzył, ma litość (Mdr 11,21-26).
Oczywiście – i papież też to podkreśla – nie jest to zachęta do bezczynności, wręcz przeciwnie! I wyjaśnia to cytując św. Augustyna: „Dlaczego zwlekasz z pójściem za tym, który cię wzywa, skoro jesteś pewien wynagrodzenia, lecz niepewny dnia? Uważaj, aby przez swoje zwlekanie nie pozbawić się tego, co On ci da zgodnie ze swoją obietnicą”.
Kompletny tekst audiencji po polsku.
Najciekawsze – moim zdaniem – fragmenty:
Ode mnie tylko standardowa obserwacja: to jest przypowieść a nie opowieść moralizatorska. Samarytanin jest obrazem Jezusa Chrystusa – i już Ojcowie Kościoła zdawali sobie z tego sprawę. Aby zrozumieć przypowieść, trzeba zrozumieć, że to jest przypowieść. Przy jakiejś innej okazji będzie więcej na ten temat…
Kompletny tekst audiencji po polsku
Najciekawsze – moim zdaniem – cytaty:
Od siebie mam tylko dwa przemyślenia. Pierwsze wraca do mnie za każdym razem, gdy ktoś mi narzeka, że Pan Bóg za mało łaski daje – jeśli ktoś wierzy w tę przypowieść, to naprawdę trudno o coś takiego Pana Boga oskarżać i może się okazać, że problem jednak jest w jakości gleby. A drugie, to uwaga papieża Leona o tym, że przypowieść o siewcy może nauczyć również nas, jak głosić Ewangelię dzisiaj.
Na koniec smaczek, Siewca o zachodzie słońca Van Gogha [za Wikimedia Commons | Public Domain].

Spes non confundit 6, o drodze wiary, nadziei i miłości oraz o jej etapach, wielkich i nieco mniejszych.
Spes non confundit, piąta część cyklu, w sumie o wielu różnych rzeczach, ale najwięcej to chyba o drodze i pielgrzymowaniu. Problemem zaczynają być obsuwy związane z brakiem czasu, ale mam nadzieję, że przynajmniej z lekturą bulli wyrobię się w Roku Jubileuszowym…
Spes non confundit, czwarta część cyklu, tym razem poświęcona cierpliwości.
W poszukiwaniu biblijnej nadziei dzisiaj spotkanie z Ewangelią, a dokładniej z trzema ewangeliami (Marek odmówił współpracy…): ἐλπίς 2. Ewangelie.